Zastanawiam sie, czy lepsze efekty moge osiągnąć kontynując trening kalistneiczny, czy może zacząć siłke, po czym być moze przerwać po około 3 tygodniach, bo najprawdopodobniej gdzies od połowy sierpnia pojade za granice do roboty(do konca września) albo pojde pracować na czterobrygadowke(tzn. 4 dni na noc, 4 rano, popoludniu itp.), do pewnej fabryki, a z doswiadczenia wiem, ze wtedy mam tak zrypane dni z niewyspania, ze w gre wchodza tyko w miare szybkie treningi w domu(tzn. kalistneika)
Ppytanie, czy w takiej sytuacji jest sens zaczynać siłke, czy lepsze efekty moge osiągnąć trenując dalej kalistenike
Ogolnie trenuje już chyba ponad dwa lata(ale z przerwami) w tym rok, gdy trenowałem kraw mage 2 razy w tygodniu (poniedzialek, czwartek) wiec ciezko mi bylo zorganizowac trening silowy 3 razy w tygodniu, bo w ktorys dzien tez nie zawsze mialem czas, dlatego zazwyczaj trenowalem 2
Zaczynałem od "treningu siłowego bez sprzętu" (książka olivier lafay) doszedłem chyba do 4 pozomu i odpuscilem, bo mnie wkurwial ten trening, za dużo serii, no i tez przestalem widziecć efekty, wiec szkoda było sie zmuszać. Od tego czasu trenowałem na różne sposóby, wg. własnego uznania
Jakby ktoś chciał zerknąć, to tutaj robiłem rozpiske, przez ostatnie niecale pół roku
[link widoczny po zalogowaniu] Starałem sie robić 2 minuty przerwy między każdym kolejnym ćwiczeniem i serią
Ogolnie trening opierał sie na:
Podciąganiu
Australijskich pompkach (na poczatku z nogami na podłodze, potem na podwyższeniu w psotaci paczki, duzego papieru toaletowego

)
Dipy
Pompki na trzech krzesłach, przez pewien okres kombinowalem cos z plecakiem, potem przestalem)
Pompki na krzesłach z nogami wyżej
Wyciskanie na barki - mam stalową rurke na ktorą zakladam plecaki wypchane ciężarem
Czasem jeszcze robilem zawijanie na drążku ciężarka przywiązanego sznurkiem (przedramiona
(kiedyś tez robiłem pompki w staniu na rekach przy scianie, ale zrezygnowałem)
Po 19maja mialem przerwe chyba miesiac, bo oprocz tego, że mialem sesje, no to też stracilem zupelnie chcieci do treningu z powodu braku efektow, pozniej znowu wrocilem, ale troche skrocilem trening, bo lepiej robic coś niż nic