Autor Wątek: Ćwiczę i ćwiczę, a progres wolny  (Przeczytany 3315 razy)

q4zar

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 1
Ćwiczę i ćwiczę, a progres wolny
« dnia: Marzec 22, 2018 »
Hej, jestem tu nowy, postanowiłem się zarejestrować i zapytać, może ktoś mi coś mądrego doradzi :)

Pierwszy raz street workoutu dotknąłem bodajże na początku 2015 więc niby 3 lata to muscle upy powinienem zębami robić no ale...
Wcześniej ćwiczyłem na siłowni i wtedy też załatwiłem sobię kontuzję ( wszystkie 3 rotatory w prawym barku spięte jak dz.. w kościele) i przez około rok póki to wykurowałem rehabilitacjami ćwiczyłem na pół gwizdka aby się ruszać tylko.

Bark się wyleczył, progres poszedł momentalnie - nie dałem kiedyś rady zrobić 3 powtórzeń a wskoczyło nagle 10 (to było w 2016). Dziś mamy 2018 a mój maks to 12(!) przy czym sylwetka się zmienia, a siła i reszta na wagarach.

Bark się wyleczył, po drodze miałem pare jeszcze kontuzji  przez co również ćwiczyłem na pół gwizdka więc wtedy ten wolny progres rozumiałem i się nie denerwowałem i jakoś od 7-8 miesięcy jest spoko jeśli chodzi o moje zdrowie (odpukać i wypluć).

Ilośc podciągnieć W OGÓLE nie chce mi iść. Nic. ZERO. Na początku roku zrobiłem back lever (i to full), fronty na jedną nogę, czasem nawet na chwilę z drugą utrzymałem, podciągnięcia nic.
Na rękach stoje bez ściany, na paraletkach muszę tylko wiedzieć że za plecami mam ścianę i też stoję ( :) ), z chodzeniem gorzej bo trochę strach czuję w związku z barkiem.
Klatka i barki- dałem radę już prawie zrobić pełnego presa, ale handstand pushups robiłęm kiedyś 5 i dalej robię 5, a barki zauważalnie rosną. Obecnie mam znowu spięty bark i pompkami nie mogę się przesilać bo zwyczajnie nie dam rady, i pressy też już zanikły trochę.

Ćwiczę po 2-3 razy w tygodniu, mam w domu drążek wolnostojący, paraletki, TRX. Ćwiczę te podciągnięcia, też nie za często żeby dać się mięśniom zregenerować. Treningi nieraz naprawdę ciężkie, a z rana zakwasów albo jakiegoś bólu nie za bardzo czuć. Przykładowy tydzień

Pn.
Rozgrzewka 15-20min

Stanie na rękach 3 serie (paraletki/podłoga iw trakcie tych serii daję radę jednego handstand pushup bez ściany)

Podciąganie max
Pistolety (5 powtórzeń)
Pompki po 10-12 powtórzeń (na paraletkach ból jest delikatny i daje radę)
W seriach, 5x

dragon flagi
dipy na trx
nie wiem jak to fachowo nazwać ale wisząć równolegle do ziemi podciąganie/wiosełka? na trx

Środa
Rozgrzewka 15-20min

Front/back 3serie
pompki na trx ( jedna ręka w bok)
podciąganie 3 serie tak na 70%
handstandpushups 3 serie max
dwuceps i trzyceps na trx

Piątek
Przeważnie drugi poniedziałek


I progress jakoś nie idzie.. Nie mam tych ćwiczeń za dużo bo też przesadzać nie wolno, nie mam za mało - tak mi się wydaje - i naprawdę, grzeje mocno póki mnie na drążku nie odetnie... a progress.. no.

Odżywiam się dobrze - żadnych kebabów itp, tylko ryż, surówki mięso (wszystko byle nie kurczak - chemii tyle że..), słodyczy też nie - no niby wszystko gra.
Pomysły się kończą a chęci momentami już brakuje bo coś nie idzie.
Jakiekolwiek sugestie będą mile widziane.
Dzięki i pozdrawiam
« Ostatnia zmiana: Marzec 22, 2018 wysłana przez q4zar »

Ekspert Fabryki Siły

  • Global Moderator
  • Sr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 435
Odp: Ćwiczę i ćwiczę, a progres wolny
« Odpowiedź #1 dnia: Marzec 23, 2018 »
Witam,
niestety im bardziej zaawansowani jesteśmy tym trudniej zwiększyć swoje osiągi, z Twoim stażem i zaangażowaniem w sport zastanowiłbym się czy lepszym rozwiązaniem nie jest "wejść pod kogoś skrzydła" w sensie znaleźć trenera SW. Z pewnością będzie w stanie ocenić Twój obecny poziom i wprowadzić odpowiednie środki, aby zwiększyć Twoje osiągi. Fachowa wiedza i doświadczenie mogą okazać się niezbędne do dalszego rozwoju.