Dzień dobry!
Mój kolega, polecił mi tę stronę więc jestem. Opisze trochę swój problem teraz bo od poniedziałku już fajnie byłoby iść nowym planem. Generalnie, po 3 miesiącach chodzenia na siłownie i wadze 90 kg, roztyłem się do 107. Mój wzrost to 196 cm, wiek prawie 18. Dostęp do siłowni mam od poniedziałku do soboty włącznie. Moje pytanie brzmi, czy ćwiczenia na rowerku treningowym, w trybie "Fat Burner" na poziomie 5 na 20, przez 30 minut, po treningu siłowym ma sens na redukcji? Słyszałem, że jeżeli chce się zrzucić 10-15 kg, to trzeba robić interwały i aeroby i nic innego, bo niby aeroby wypalają mięśnie które zbuduje się po treningu siłowym. Generalnie mój plan treningowy wygląda tak:
Poniedziałek - klatka biceps, 30 minut cardio
Wtorek - brzuch, cardio
Środa - plecy, triceps, 30 minut cardio
Czwartek - brzuch, cardio
Piątek - nogi, barki, 30 minut cardio
Sobota - Poprawki, 30 minut cardio
Dieta..
Na śniadanie jem, jakieś jajka, czy dwie kanapeczki z małego ciemnego chlebka, chuda szynka i pomidor czy jakiś dotępny warzyw.
2 śniadanie, z reguły jest to owoc: brzoskwinia/nektarynka/gruszka/jabłka - 1 sztuka
Obiad - jem co mam, jak jest to jakiś makaron/ryż, czy coś tłustego to daruje sobie i jem samo mięso i surówkę.
Podwieczorek - nie jem bo jestem na teningu od 17 do 19:20
Kolacja - z reguły jakies warzywka, ryba, jajka (2), kanapki dwie jak na śniadanie.
Z cukru zrezygnowałem, słodyczy itp, czy takim sposobem wrócę do swoich 90 kg, w chociaż dwa miesiące?

Pozdrawiam na sportowo