Witam, czy można jakoś efektywnie łączyć podciąganie podchwytem wąsko z negatywnymi opuszczaniami? Ćwiczę tak: robię max podciągnięć aż do nieudanej próby a potem dopełniam serię negatywnymi opuszczeniami.
Wygląda to mniej więcej tak:
4 podciągniecia + 4 opuszczenia
3 podciagniecia + 5 opuszczen
1 podciagniecie + 7 opuszczen
1 podciagniecie + 7 opuszczen.
Czy to ma jakiś sens?

czy powinienem skupić sie albo na opuszczeniach albo na samych podciągnieciach?