Ogólny zarys planu jest jak najbardziej w porządku. Osobiście przeniósłbym uginanie nóg do treningu A, a trening B rozpoczął od Martwego ciągu, a przysiady zrobił wersje gdzie trzymamy sztangę z przodu. Zastosuj progresję, jeżeli miałeś przerwę od ćwiczeń, powinno wszystko fajnie iść w górę. Ciężar jeżeli będziesz w stanie możesz zwiększać z treningu na trening, oczywiście pewnie zdarzą się treningi w których to się nie uda, lecz nie ma co się załamywać.
Daj znać jak Ci idzie i jakie efekty.
Pozdrawiam.