Jeżeli nie masz, to ja na początku doradzam zacząć powoli, bo prowadziłeś pewnie osiadł tryb życia, przez co organim nie jest przyzwyczajony do wysiłku.
Na początku ogranicz w diecie węglowodany, spożywaj więcej produktów bogatych w białko. Eliminacja słodyczy, smażonego, tłuszczu, oleju, wszelkiego rodzaju tłustego jedzenia, np serów tłustych, czy tłustch, duuużo warzyw i owoce - te z umiarem i nigdy na kolację! Dietetykiem nie jestem, nie znam się aż tak, ale pewnie ekipa z FS Ci doradzi co z dietą.
Ja proponuję zacząć od spacerów, żeby to ruszyć, jak możesz zapisz się na siłownię, trener cię poprawdzi. Oczywiście, nie przeciążaj organizmu, bo po trupach do celu nie dojdziesz w tej dziedzinie, bo to Ty będziesz tym trupem. Jak zaczniesz zauważać różnice w swoim funkcjonowaniu, powoli zwiększaj intesywność treningu, szybki masz, wolny bieg, bieg itd, w domu jakieś hantelki czy coś.
Przede wszystkim DIETA! Bez nie nie ruszysz. Poza tym diet nie obciąża tak portfela, ja dodaję 20 zł do każdych zakupów i utrzymuję dietę bez problemów. A potem już z górki. Początki są najtrudniejsze.

Poczekaj na odp FS.
Pozdrawiam!
